jak korzystać z tego, co już masz

gdzie ta różnica?

To jest moment, w którym wszystko zaczyna mieć sens. Bo zamiast patrzeć na stylizacje jako coś „do kupienia”, zaczynasz widzieć je jakocoś, co możesz odtworzyć.
Nie musisz mieć identycznych ubrań. Wystarczy, że rozumiesz ich rolę w zestawie. Jeśli widzisz stylizację z jasnymi spodniami i koszulą, możesz sprawdzić, czy masz coś podobnego w swojej szafie. Czasem różnica jest minimalna, a efekt bardzo zbliżony.
Jeśli czegoś brakuje, nie oznacza to, że musisz kupić cały zestaw. Często wystarczy jeden element, który „spina” całość. To może być odpowiednia marynarka, buty albo prosty top.
Najważniejsze jest to, żeby nie wpadać w schemat „wszystko albo nic”. Twoja szafa już jest punktem wyjścia. 

styl5
styl6
lista zakupów

Lista zakupów nie jest po to, żebyś kupiła wszystko od razu. Jest po to, żeby pomóc Ci zobaczyć, czego ewentualnie brakuje.
Możesz potraktować ją jak wskazówkę. Jeśli widzisz, że większość Twoich stylizacji opiera się na podobnej bazie, a brakuje jednego elementu, który powtarza się w różnych zestawach — to jest dobrykierunek.
Niektóre rzeczy warto mieć w pierwszej kolejności, bo dają najwięcej możliwości. Inne są dodatkiem, który możesz wprowadzić później.
Najważniejsze jest to, żeby zakupy były odpowiedzią na realną potrzebę, a nie impulsem.
Nie traktuj tej listy jak obowiązku.
To nie jest plan zakupów na jeden weekend. To jest punkt odniesienia, który pomoże Ci zobaczyć, co już masz — i czego ewentualnie brakuje.


Najważniejsze:
✔ zaznacz to, co masz
✔ sprawdź, czy to działa w stylizacjach
✔ dopiero potem myśl o uzupełnianiu

To może cię zainteresować

Przewijanie do góry